Wernisaż wystawy „Podróże z nami zawsze są udane”

9 lutego w Galerii pod Atlantami odbył się wernisaż wystawy zbiorowej trzynastu artystów z Polski, Czech i Turcji. Otworzyła go Renata Nowicka- Dyrektor Biblioteki pod Atlantami oraz zastępca prezydenta Zbigniew Nowaczyk. Na temat doboru prac oraz aranżacji wypowiedziała się kurator wystawy prof.zw. Joanna Imielska, prowadząca I Pracownie Rysunku na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu oraz jej asystentka – Sonia Rammer. Mieliśmy również zaszczyt gościć artystkę pochodzenia tureckiego, która powiedziała klika słów o swoich pracach.

Na wystawie możemy podziwiać różnorodność stylów artystycznych oraz technik, wyeksponowane zostały rysunki, fotografie otworkowe, kolaże i malarstwo. Ciekawym dopełnieniem do wszystkich dzieł jest wydany katalog, w którym zostały umieszczone wypowiedzi artystów oraz przemyślenia dotyczące tematu podróży. Każdy z nich podróż traktuje inaczej – dla jednych jest to podróż w nieznane miejsce, dla innych jest to podróż w czasie lub podróż sentymentalna prowadząca do przemyśleń na temat samego siebie, swoich odczuć i odbierania świata.

Artyści biorący udział w wystawie: Rafał Boettner-Łubowski, Milan Cieslar, Kaja Gawrońska, Joanna Imielska, Anna Jóźwiak, Ilsu Kaya, Dasa Lasotova, Katarzyna Maćkiewicz, Sonia Rammer, Magdalena Rucińska, Aleksandra Simińska, Sandra Stanisławczyk i Dominika Witczak.

Wystawę można oglądać do 8 marca 2018.

Znaczone linią

12 stycznia o godz. 17.00 miał miejsce wernisaż Katarzyny Prusak „Znaczone linią”. Został zaprezentowany cykl prac malarskich, nawiązujących stylem do op-artu, na których białe linie układają się w geometryczne, powtarzające się wzory, mające oddziaływać na oko widza.

Obrazy artystki nie tylko pozorują trójwymiarowość, ale rzeczywiście są trójwymiarowe poprzez zastosowanie nietypowej techniki wydzierania wcześniej ułożonych i naciągniętych na płótno sznurków, po których widać wyraźnie wyżłobienia w farbie.

Artystka pisze o swoim cyklu: „Linia ciągła- może odnosić się do linia życia; biegnie w nieznane lub urywa się, nieraz wbrew logice wydaje się nie mieć początku ani końca. Niesie w sobie niewiadomą i oryginalność linii papilarnych, czar przepowiadania przyszłości. Nici gubią się w kompozycji, przeplatają i nakładają a mimo to każda z nich zachowuje swoją indywidualność, każdy inaczej skręcony odcinek, pozostawia inny ślad na płótnie – jak ludzkość odciskająca wspólny ślad, a zarazem silna przez swą różnorodność. Kompozycja odwzorowuje życie – nie ma pewności jak zachowają się nici i w jaki sposób naznaczą przestrzeń. Nie dają się wpisać w scenariusz, nie podporządkowują się schematom. Technika tworzenia obrazu pozostawia widza z wątpliwością czy nić na obrazie nadal istnieje czy jej tam wcale nie ma. Wrażenie wspiera graficzność i  świadoma rezygnacja z koloru dla uwydatnienia faktury i surowego piękna pozostawionego śladu po prostej ale nieokiełznanej i nie zawsze posłusznej nici.”

W galerii, kilka dni przed wernisażem powstała, przestrzenna instalacja ze sznurka, wkomponowana przez artystkę w przestrzeń galeryjną.

Malarstwo, rysunki i instalacje możemy oglądać do 2 lutego 2018 r.

Spotkanie z Tadeuszem Rolke

1 grudnia w Galerii pod Atlantami odbył się wernisaż fotografii Tadeusza Rolke, któremu towarzyszyły dodatkowe wydarzenia – projekcja filmu „Dziennik z podróży” Piotra Stasika oraz spotkanie autorskie artysty i Małgorzaty Purzyńskiej. Na otwarciu wystawy zagościł również Marek Grygiel – kurator, historyk sztuki i  wieloletni przyjaciel fotografa.

Wystawa jest wyborem z bardzo rozległej twórczości fotograficznej powstającej na przestrzeni ponad 50 lat. „Całość składa się z kilku wyodrębnionych wątków, które stale przeplatają się w jego fotografiach. Zdjęcia te doskonale opisują człowieka i jego otoczenie. Fotografia ludzi i miejsc, powrotów i odkryć na nowo. Zdjęcia uliczne będące zapisem autentyczności, jak fotografie warszawskiej ulicy lat 50 czy paryskie nastroje dekadę później. Jest kilka fotografii z Moskwy z początku lat 60.Wśród portretów odnajdziemy ludzi znanych, związanych z kulturą i sztuką nie tylko z Polski (Kantor, Skrzynecki) ale i z Niemiec np. bardzo ważnego dla sztuki współczesnej niemieckiego artysty Josepha Beuysa.” (Marek Grygiel)

Tadeusz Rolke to jeden z najwybitniejszych autorów w historii fotografii polskiej. Studiował historię sztuki na KUL w Lublinie. W latach 60. pracował w tygodniku „Stolica” oraz miesięczniku „Polska”. W latach 1970-1980 mieszkał w Niemczech i fotografował dla takich czasopism, jak „Stern”, „Spiegel”, „Die Zeit”. W swojej pracy bez trudu zmieniał fotograficzne konwencje, równe sukcesy odnosił jako fotoreporter prasowy, fotograf mody oraz twórca fotografii kreacyjnej. Przez wiele lat uchodził za czołowego polskiego przedstawiciela fotografii humanistycznej. W swoim fotograficznym archiwum zgromadził niemal 50 tys. negatywów. Fotografie Tadeusza Rolkego pokazywano na licznych wystawach w kraju i za granicą oraz publikowano w poświęconych artyście albumach. W ostatnich latach ukazały się: Tadeusz Rolke. Fotografie 1944-2005, (2006), Kobieta to…(2008), Tu byliśmy. Ostatnie ślady zaginionej kultury (2008) oraz wydana ostatnio biografia Moja Namiętność – rozmowa z Małgorzatą Purzyńską (2016).

Po otwarciu wernisażu, na którym pojawiło się bardzo wielu miłośników fotografii oraz liczne grono naszych lokalnych fotografów, goście zostali zaproszeni na spotkanie autorskie, które odbyło się w czytelni głównej. Spotkanie dotyczyło promocji książki „Tadeusz Rolke. Moja namiętność. Mistrz fotografii w rozmowie z Małgorzatą Purzyńską”, można było dowiedzieć się więcej o życiu artysty, usłyszeć kilka anegdot, porozmawiać z samym mistrzem i wziąć od niego cenny autograf. Spotkanie prowadziła sama Małgorzata Purzyńska.

Na wystawę zapraszamy do 5 stycznia 2018 roku.

Dwa spojrzenia na Dolny Śląsk

Dwa spojrzenia na Dolny Śląsk to ulice nocą widziane z lotu ptaka, piękne krajobrazy, burzowe chmury zbierające się nad górami, bajkowe zimowe ujęcia – a to wszystko sfotografowane i wywołane na płótnach przez Tomasza Górę i Marcina Jagiellicza.

23 października o godz. 18.00 odbyło się uroczyste otwarcie wystawy fotografii dwóch młodych wałbrzyszan. Licznie przybyli goście mogli zobaczyć 28 fotografii w formatach 50×70 cm oraz 100 x70 cm oraz obejrzeć krótkie filmy Tomasza Góry z ostatnich lat przedstawiające m.in. zamek Książ, pola rzepaku i zgliszcza pozostałe po wyburzonej Porcelanie „Wałbrzych”. Fotografie na wernisażu pojawiły się nie tylko na ścianach, ale też na talerzach – można było skosztować niesamowitych babeczek z jadalnymi zdjęciami, zamówionych przez autorów specjalnie na tą okazję.

Panowie mają na swoim koncie nie tylko wysoką popularność na stronach internetowych; ich zdjęcia oraz nagrania z drona publikowane były m.in. w National Geographic, Tygodniku Wałbrzyskim, Gazecie Wyborczej, na portalu Radio Wrocław, Doba.pl, WP.PL oraz w Faktach TVN.

„Dolny Śląsk. Dwa spojrzenia” to wystawa dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć urokliwe miejsca, wydobyte przez autorów ulotne chwile w przyrodzie, niesamowite ujęcia z lotu ptaka wykonane przy pomocy drona oraz industrialne nocne krajobrazy. Nie sposób obok tych zdjęć przejść obojętnie, ponieważ pokazują miejsca, które mieszkańcy Wałbrzycha dobrze znają, a jednak na tej wystawie mogą odkryć je na nowo, w innej – bajkowej lub tajemniczej odsłonie.

Wystawa potrwa do 23 listopada. Serdecznie zapraszamy!

Edward Lutczyn. Stare i… nowe.

15 września o godz. 18.00 mieliśmy przyjemność otworzyć wystawę „Edward Lutczyn…stare i nowe”, na którym to otwarciu był sam autor – jeden z najbardziej oryginalnych i najbardziej rozpoznawalnych rysowników i ilustratorów w Polsce.

Tłumnie przybyli goście mogli obejrzeć 41 plansz opowiadających o przebiegu twórczości artystycznej Edwarda Lutczyna oraz zobaczyć wiele jego oryginalnych prac, w tym nawet rysunki z wczesnego dzieciństwa. Wystawa została przygotowana przez Wojciecha Łowickiego, popularyzatora komiksu polskiego,
Autora strony komiksisatyra.pl, który sam pisze o wystawie:

„Jest kilka charakterystycznych etapów drogi twórczej naszego bohatera. Jednym z takich, dla mnie osobiście najciekawszym, była współpraca z magazynem satyrycznym „Szpilki”, uznawanym dziś za – jak to się popularnie określa – kultowy. Współpracował i współpracuje nadal z wieloma czasopismami. Nie będzie przesadą jak określę Edwarda Lutczyna tytanem pracy. Dokładny, właściwie precyzyjny, ale i wszechobecny artystycznie. Działa na różnorodnych, czasem zaskakujących polach. Jest zatem autorem projektów plakatów teatralnych, filmowych, reklamowych, znaków graficznych, okładek płyt, komiksów, rysunków satyrycznych, ilustracji… Właściwie lista jest bardzo długa – reasumując – od znaczków pocztowych do czołówek programów telewizyjnych. Ma w dorobku ponad 60 wystaw indywidualnych. Brał też udział w 120 zbiorowych. Imponująca jest liczba nagród i wyróżnień. Przytoczę kilka z nich: Złote, Srebrne i Brązowe Szpilki, Najpopularniejszy Rysownik w ankiecie Szpilek, najlepszy plakat miesiąca (październik 1978), Nagroda Ministra Kultury i Sztuki za najlepszą książkę (1985), wyróżnienie honorowe dyrektora Muzeum Karykatury w konkursie „Posterunek Satyry”, nagroda Biblioteki Raczyńskich za najlepsze ilustracje do książki dla dzieci (2004).

Układ ekspozycji zorganizowany jest w sposób możliwie chronologiczny. Od rysunków z okresu dziecięcego, pierwszych prób profesjonalnych, poszukiwania własnego twórczego samookreślenia, okresów współpracy z gazetami i wydawnictwami do najnowszych rysunków współczesnych. Wiele z zaprezentowanych prac ma tutaj swój debiut wystawienniczy, a niektóre z nich po raz pierwszy wyszły poza archiwum autora!”

Edward Lutczyn dał się nam poznać jako przesympatyczny człowiek i niezwykły gawędziarz. Na wernisażu nie tylko rozdawał autografy ,z których każdy upiększony był rysunkiem według życzeń publiczności, ale też zabawiał wszystkich zabawnymi anegdotami. O łatwości prowadzenia przez niego kreski i przeobrażania jej w komiczne rysunki mogliśmy się przekonać następnego dnia – 16 września. Edward Lutczyn poprowadził 2- godzinne warsztaty, na które przyszły nie tylko dzieci i młodzież, ale też sporo dorosłych. Chętni uczestnicy mogli wspólnie narysować coś z mistrzem lub dostać od niego jeden z rysunków. Biblioteka również została obdarowana między innymi wspaniałym wizerunkiem atlanta.

Wydarzenie odbyło się w ramach projektu „Obraz wart tysiąca słów” dofinansowanego ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Metamorfozy

29 maja o godz. 17.00 odbył się wernisaż „Metamorfozy”, na którym zostały zaprezentowane organiczne obiekty z traw, grafiki oraz fotografie Doroty Zbroszko. Wystawę otworzyła dyrektor Renata Nowicka wraz z zastępcą prezydenta Zygmuntem Nowaczykiem. Uroczyste otwarcie wystawy wzbogacone było występem zespołu Organic Sound System, dzięki czemu przybywający goście mogli doświadczyć nietypowych wrażeń – połączenia naturalnych elementów, zapachu traw oraz relaksujących dźwięków mis i gongów.

„Metamorfoza to inaczej przemiana, przeistoczenie – ma znaczenie zarówno powierzchowne jak i głębokie. Przemiany towarzyszą człowiekowi od zawsze i są fundamentem rozwoju cywilizacyjnego” – pisze autorka o swoich obiektach przestrzennych z traw. „Dzisiaj w sztuce nie obowiązują określone style czy kierunki. Posiadamy wielki bagaż doświadczeń przeszłych pokoleń. Świat zmienia się dość szybko, a my zmieniamy się wraz z nim. Przy braku stylistycznych konwencji i reguł poruszamy się w obszarach, które dają swoistą dowolność. Dlatego powrót do natury, przyrody daje nie tylko chwile wytchnienia, ale i zastanowienia. Metamorfozy to cykl prac, które wciąż się zmieniają, jak ulotność i przemijanie przyrody tak i te prace są żywym organizmem.”

Na uwagę zasługują również grafiki artystki – monotypie, które tworzą cykl Rzeczywiste- Nierzeczywiste, nawiązują również do natury, powierzchni kamieni, zielników i w ciekawy sposób korespondują z wiszącymi instalacjami organicznymi.

Wystawę wzbogacają też fotografie przedstawiające poetyckie instalacje wykonane z naturalnych elementów.
Na wystawę zapraszamy do 23 czerwca.

Warsztaty z płytami

11 maja w Galerii pod Atlantami odbyły się warsztaty plastyczne nawiązujące do aktualnej wystawy „Winylove”. Uczestnicy z klas V i VI, z PSP nr 28, mieli okazję stworzyć swój własny malunek na starej płycie i dać jej nowe życie. Korzystając z wcześniej przygotowanych szablonów przedstawiających Elvisa Presley’a , Michaela Jacksona, Marylin Monre i 2Pac’a nanosili warstwy farb przy pomocą gąbeczek. Przy okazji warsztatów mogli się też dowiedzieć więcej o artystce – Małgorzacie Karczewskiej i o wyeksponowanych pracach. Powstałe malunki na płytach zostaną wyeksponowane w szkolnej galerii. Dziękujemy za miłą współpracę i zapraszamy na inne warsztaty organizowane przy okazji nowych wystaw.

Nietypowe „Winylove”

7 kwietnia, przy dźwiękach puszczanej przez DJ’a muzyki, dyrektor Biblioteki pod Atlantami Renata Nowicka wraz z zastępcą prezydenta Zygmuntem Nowaczykiem otworzyli zupełnie wyjątkowy wernisaż wystawy „Winylove”. Jego autorka, mieszkająca w Koszalinie artystka Małgorzata Karczewska, dała starym płytom nowe życie, wykonując na nich prace przedstawiające wykonawców muzycznych, takich jak: Ray Charles, Luis Armstrong, Bjork czy Erykah Badu. Prace są zróżnicowane wielkościowo –od pojedynczych płyt do kompozycji składających się z 31 elementów. Większość z nich jest wykonana farbami akrylowymi, ale są też płyty wyklejane. Przy dźwiękach muzyki i „zerkających” z wiszących płyt muzykach, stworzył się niesamowity klimat, który połączył na wernisażu różne pokolenia.

Małgorzata Karczewska oraz jej partner Piotr Sprutta – Dj WeedJet to osoby, które żyją muzyką. Obydwoje należą do grupy Most Blunted, która otrzymała nagrodę prezydenta Koszalina w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury za rok 2015.

Wystawie towarzyszyć będą warsztaty dla dzieci i młodzieży, podczas których będzie można stworzyć własne dzieło na płycie winylowej. Warsztaty poprowadzi Małgorzata Rzempowska-Skóra.

Na wystawę zapraszamy do 19 maja.

Warsztaty z Beatą Fertałą-Harlender

Wystawa obrazów to nie tylko okazja do obcowania ze sztuką, ale również sposobność do dobrej zabawy! Autorka prac, które obecnie można oglądać w galerii – Beata Fertała-Harlkender, wraz z dziećmi z PSP nr 28 przygotowała i przeprowadziła oszałamiający pokaz mody! Poprzedziło go krótkie wprowadzenie do tematu trashu i prezentacja pokazów autorskich „Wrocław-Trashion”.

Wernisaż Beaty Fertały- Harlender

24 lutego odbył się wernisaż artystki związanej zawodowo i artystycznie z Wrocławiem – Beaty Fertały- Harlender. Pani Beata to nie tylko malarka, ale też scenograf i wykładowca. Brała udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą, ma też na swoim artystycznym koncie kilkanaście wystaw indywidualnych.

Prace artystki charakteryzują się przede wszystkim zastosowaniem nowych rozwiązań malarskich, naruszeniem płaszczyzn obrazów, zastosowaniem ciekawej ingerencji w płótno, dzięki której jej dzieła zyskują kolejny wymiar. Przechodzące przez prace światło pozwala odbiorcom dostrzec grę cieni i zobaczyć efekt odchodzenia obrazów od ścian.

Podczas trwania wystawa Pani Fertała-Harlender zorganizuje specjalne warsztaty dla dzieci i młodzieży, dotyczące projektowania strojów. Artystka projektowała kostiumy i tworzyła scenografię m.in. do Teatru lalki i aktora w Wałbrzychu.

Zapraszamy do podziwiania prac do końca marca.