Relacja fotograficzna z wycieczki do Pragi w dniu 26 kwietnia 2014 r.

„Nadmiernie piękna i zagadkowa” „Dość lat po świecie chodzę i widziałem różności, ale nie masz jak w Pradze Na Karlowym Moście! Figury mostu strzegą, rzeźby wrzeszczący barok. Słońce świeci. Wiatr słońcem potrąca jak gitarą, A nad rzeźbami chmury, a w dole, złotawa, zamyślona jak żona, Smetanowa Wełtawa, Kiedyś, w tym samym miejscu stał tutaj Most Judyty, chadzał tędy Petrarka i Dante znamienity, (…….) a teraz chłopczyk mostem śpieszy, dodaje kroku, on niesie kufel z piwem pod rzeźbami z baroku…: pisał Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu „Na Karlowym Moście” W sobotę 26 kwietnia 2014 r. bibliotekarze z Boguszowa- Gorców, Głuszycy, Dzierżoniowa, Starych Bogaczowic, Strzegomia, Świdnicy, Walimia i Wałbrzycha przebywali z wizytą w Pradze. Wyjazd ten miał charakter szkoleniowo- integracyjno- turystyczny, a zorganizowany został przez wałbrzyskie struktury Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich we współpracy z wałbrzyską Agencją Turystyczną „Altur” oraz przewodnikiem praskim Grzegorzem Rozpendowskim. 48 osobowa grupa uczestników wyruszyła wczesnym rankiem w trasę, aby przy pięknej wiosennej pogodzie zasięgnąć niepowtarzalnej atmosfery miasta, podziwiać zieleń, zabytkowe uliczki, place, gotyckie wieże,odkrywając jednocześnie nowe i nieznane miejsca . A trzeba przyznać, że Praga oprócz piękna oferuje niezwykłą zagadkowość, którą trudno opisywać. Trudno także wymknąć się turystycznej rutynie zwiedzając miasto w jeden dzień, ba w jedenaście godzin, bo tyle czasu mieli do dyspozycji uczestnicy wycieczki. W programie bibliotekarskiej wycieczki uwzględniono oczywiście wizytę w wybranym obiekcie bibliotecznym, a tych w Pradze nie brakuje. Rozważania toczyły się wokół Biblioteki Narodowej i Biblioteki Klasztornej na Strahovie. Ostatecznie zdecydowano się na tę pierwszą. Czy słusznie? Może będzie okazja, aby się o tym przekonać? Tymczasem przypomnijmy sobie trasę wycieczki. Przygoda z czeską stolicą zaczęła się w miejscu otoczonym hektarami zadbanej zieleni,, położonym na wzgórzu z którego rozpościera się piękny widok na Pragę. Petrin – to stalowa wieża widokowa, będąca miniaturą paryskiej wieży Eiffla, z 299 schodami i platformą widokową , ale jednocześnie sprawdzian kondycji fizycznej. Sporym utrudnieniem w tym miejscu były tłumy turystów, ale trudno się dziwić, Praga z takiej perspektywy to wielka atrakcja. Zejście ze wzgórza Petrin było okazją do spaceru urokliwą i malowniczą Malą Staną. Dzielnica reprezentacyjnych budynków i barokowych pałaców, w których mieszczą się ambasady Niemiec, Polski, Rumunii, Stanów Zjednoczonych czy Włoch. W ogrodzie otaczającym ambasadę niemiecką można było podziwiać instalację Davida Cerneho – czeskiego artysty rzeźbiarza, skandalisty i prowokatora, którego prace są umieszczane w przestrzeni publicznej. Trzymetrowy trabant, który zamiast kół ma olbrzymie nogi (rzeźba „Quo vadis”) – to pierwsza z prac artysty na trasie. Spacerując Malą Straną warto odwiedzić ciekawy zakątek usytuowany przy placu Wielkiego Przeora z charakterystycznym murem. Tu od lat 80-tych ludzie malują w formie graffiti wizerunki i teksty piosenek Johna Lennon, stąd nazwa miejsca „Ściana Johna Lennona”. Dla Czechów to symbol wolności i ideałów młodości. Nieopodal czekała kolejna ciekawostka, wyspa wielkiej urody w samym sercu Pragi, Kampa z rzeką Certovką. Piękne zaułki, tłumy ludzi, koncerty ulicznych kapeli. Praga to także miasto wielu świątyń – najsłynniejsza to oczywiście katedra św. Wita na Hradczanach, kościół św. Mikołaja, kościół Tyński, kościół Matki Bożej Śnieżnej czy Kościół Marii Panny Zwycięskiej. Ten ostatni w opinii przewodnika to świątynia szczególna z uwagi na obecność Jezulątka, bo tak prażanie nazywają obecną tam 47 cm woskową figurkę Dzieciątka Jezus. Przepiękny ołtarz główny i mistyczny klimat wnętrza to cechy tego barokowego kościoła, niegdyś głównego ośrodka kontrreformacji. Obecny w czasie wizyty duchowny zaprosił bibliotekarzy do wspólnego odśpiewania pieśni „Madonno, Czarna Madonno…” Przed uczestnikami wycieczki pojawiła się kolejna odsłona dzieła Davida Cerneho. Tym razem pomnik „Sikające figury z brązu”, znajdujące się przed budynkiem „Hergetovej Cihelni”- dziś Muzeum Franza Kafki, w którym notabene nie ma oryginalnych eksponatów związanych z autorem. Cernhy uczcił tym pomnikiem wejście Czech do Unii Europejskiej. Kontrowersyjna instalacja chyba nie zachwyciła oglądających. Będąc w Pradze, bez względu na porę roku, cel i okoliczności nie sposób ominąć największego symbolu tego miasta i jednocześnie jednej z największych atrakcji turystycznych świata – Most Karola. Przejście przez most to dłuższy spacer z przystankami przy zespołach figuralnych stojących po obu stronach mostu. To również możliwość spotkania tłumu turystów, mówiących wszystkimi językami świata i ciekawych artystów. Zwieńczeniem mostu od strony Malej Strany jest Malostreńska Wieża Mostowa, przy której również zatrzymali się dolnośląscy bibliotekarze. Na drugim brzegu stoi równie okazała Staromiejska Wieża Mostowa. Jednym z ważniejszych punktów programu była wspomniana na wstępie audiencja w Bibliotece Narodowej Republiki Czeskiej. Poprzedziła ją krótka wizyta w znajdującej się w sąsiedztwie Miejskiej Bibliotece Publicznej. Zwiedzono hol główny z tzw „Studnią wiedzy”, ekspozycję wykonaną z książek wycofanych z biblioteki. Więcej informacji o wizycie w Bibliotece Narodowej Republiki Czeskiej w artykule „Dolnośląscy bibliotekarze w praskim Klementinum”. Wizyta w praskich bibliotekach zakończyła pierwszą część maratonu po stolicy Czech, po którym nastąpiła przerwa i czas wolny. Większość uczestników wycieczki skorzystała z sugestii przewodnika, stołując się w restauracji z czeską kuchnią narodową o nazwie „Havelska Koruna. Popołudnie rozpoczęło się od spaceru po Rynku Staromiejskim, gdzie każda kamienica posiada bogatą i barwną historię. Uwagę zwiedzających przyciągnął Ratusz Staromiejski i słynny zegar Orloj, który w bardzo ciekawy sposób odmierza czas. Pomimo opadów deszczu, które w tym czasie spadły na Pragę bibliotekarze dzielnie kontynuowali zwiedzanie miasta, mijając między innymi pomnik Jana Husa i kościół św. Mikołaja. Następnie udali się w kierunku dzielnicy żydowskiej zwanej Josefovem. Zatrzymali się w miejscach najciekawszych z punktu widzenia turysty. Były to: Synagoga Maisela, Synagoga Staro-Nowa – najstarsza w Europie, następnie Synagoga Hiszpańska, obok której stoi pomnik najsłynniejszego obywatela miasta- Franza Kafki. Vis a vis pomnika można było podziwiać kolejną instalację Cerneho, tym razem sześciometrową rzeźbę kobiety ze stali nierdzewnej nazwaną „In Utero”. Kończąc spacer po miasteczku żydowskim zwiedzający udali się w kierunku ulicy Celetnej, stanowiącej część traktu królewskiego. Kolejny przystanek to „Dom pod Czarną Matką Bożą” i Brama Prochowa. Za Bramą Prochową pojawiły się kolejne architektoniczne perły, secesyjny Dom Reprezentacyjny Miasta Pragi i empirowy Teatr Hibernia. Zabytki te stoją przy Placu Republiki na miejscu dawnej rezydencji królów czeskich. Stąd bezpośrednio można trafić na jedną z najbardziej znanych i reprezentacyjnych ulic w Pradze o wdzięcznej nazwie „Na Prikopie”. To typowy wielkomiejski deptak z pięknie utrzymanymi kamienicami i nowoczesnymi budynkami, kasynami, ekskluzywnymi sklepami. Nieopodal tej tętniącej życiem ulicy i tuż obok Placu Wacława odwiedzono miejsce doskonale ukryte przed tłumami turystów, będące oazą spokoju, pełne kwiatów i ławeczek – ogród Franciszkański. Nad ogrodem góruje Kościół Matki Bożej Śnieżnej, uznawany za najwyższą świątynię w Pradze. Mocno ale jednocześnie przyjemnie zmęczeni uczestnicy wycieczki zamarzyli sobie nieco dłuższy odpoczynek w tym miejscu, jednak czas płynął nieubłaganie. Na zwiedzanie czekały jeszcze inne obiekty między innymi Pałac Lucerna i leżący tuż obok Plac Wacława. Pałac Lucerna to imponujące wnętrza i rozwiązania architektoniczne z kolejną prowokacyjną rzeźbą Cerneho, jako obowiązkowy punkt turystyczny na mapie Pragi. Wspomniana rzeźba to pomnik Wacława na koniu przedstawiony z innej perspektywy, budząca mieszane uczucia oglądających. Perspektywa Placu Wacława i widok wieńczącego go budynku Muzeum Narodowego za każdym razem wzbudza zachwyt, szczególnie po zmroku, kiedy nad placem rozświetlają neony i tętniące życiem lokale. Chwila przerwy i ostatni punkt programu – wizyta na Dworcu Głównym – Praha hlavni nadrażi”. Jak każdy inny obiekt publiczny w Pradze, dworzec jest nowoczesny i dobrze zorganizowany, łączący bezpośrednio Pragę z europejskimi stolicami. Budynek główny wybudowano w stylu secesyjnym pod koniec XIX w. odrestaurowano przed kilkoma laty. Na jednym z peronów ciekawostka – pomnik Nicholasa Wintona, powszechnie nazywanego „brytyjskim Schindlerem”. Tym dworcowym akcentem zakończyła się bardzo dynamiczna ale udana wizyta w czeskiej stolicy. Czy będzie następna? O tym przekonamy się w przyszłości. Tekst Małgorzata Wolińska