Wystawa „Och, Ameryka…”

Słynne gmachy, pomniki, kopalnie, wodospady, znane dworce, mosty, ale i sceny rodzajowe np. z plantacji bawełny, pola golfowego czy parku, pola naftowe, kościoły, place, siedziby fabryk samochodowych Forda i Chevroleta, targowiska, cmentarze, rancza, dawne wieżowce, parowce, widoki z bliska i z lotu ptaka oraz wiele innych ciekawostek z 19 stanów amerykańskich można oglądać na kartach pocztowych z lat 30. XX wieku prezentowanych w wałbrzyskiej Galerii pod Atlantami.

Prezentowany zbiór nie został skompletowany przez kolekcjonera. Wiąże się z nim konkretna historia. Wysyłała je młoda emigrantka o imieniu Józia, intensywnie podróżująca ze stanu do stanu z poślubionym w Ameryce mężem-komiwojażerem, do brata Michała, który początkowo również trochę podróżował, ale w końcu znalazł sobie bardziej stabilne miejsce pracy w Abbeville (Luizjana). Oboje wyjechali do Ameryki w poszukiwaniu zarobku i lepszego życia. Z czułych tekstów na tych kartach pocztowych wynika, że radzili sobie z wielkim trudem. Całą tę korespondencję przechował ich najmłodszy brat — Marian Jachimowicz, zmarły w 1999 r. wybitny poeta, tłumacz i eseista, który pół wieku spędził w Wałbrzychu. Kartki ukochanej siostry Józi przechowywał z pieczołowitością jako piękną pamiątkę rodzinną. Dziś, dzięki Jego rodzinie, która przekazała część archiwum Poety Bibliotece pod Atlantami, możemy przyjrzeć się tej dawnej Ameryce.

Na wystawie można także przeczytać wyimki z kilku listów pisanych przez „Józię” do „Miśka”. Teksty te wyraźnie kontrastują z przedstawioną na kartkach rzeczywistością, opisują bowiem ciągłe, codzienne kłopoty z utrzymaniem się na powierzchni życia.