Konkurs literacki „Kawka z Kafką” – weird fiction, groteska, absurd

„Wyobraź sobie, że jesteś w bibliotece, masz w rękach książkę i próbujesz odłożyć ją na właściwą półkę. Wpierw ustalasz, że jest to beletrystyka, a nie, na przykład, literatura faktu, i idziesz do części beletrystycznej. Przed działem kryminałów stwierdzasz, że to nie to. Tak samo przed romansem i powieścią obyczajową. Jesteś już blisko wciśnięcia jej na półkę „fantastyka i horror”, ale to też nie pasuje do wszystkiego, co tam leży. Jeśli wreszcie nabierzesz ochoty, żeby ją rzucić na podłogę gdzieś pomiędzy, to najprawdopodobniej trzymasz w rękach weird fiction.
A na poważnie, za WF uważam utwory zorientowane na percepcji, w których tło świata jest symboliczne i uproszczone, a których dopracowana, niejednokrotnie eksperymentalna forma skłania czytelnika, by zawiesił wiarę w kompletność własnej rzeczywistości. W pewnym sensie jest to transkrypcja ludzkiego brudu.”
– Wiktor Orłowski

„Myślę, że w weird fiction nie chodzi o to, by przetłumaczyć nazwę gatunku na „dziwną fikcję”. To, że tekst jest niezrozumiały, nie znaczy, że natychmiastowo staje się weirdem. To znaczy, że tekst jest niezrozumiały. To, że kanapka spada na stronę bez masła, to nie znaczy, że jest weirdem. Ale może być narracją osadzoną w alternatywnej rzeczywistości, co z kolei może być całkiem niezłym quasi maślanym weirdem. Podsumowując, Weird to nie Dziwność. Weird to irracjonalny zamęt, który powinien być rozwiązany, ale nijak nie idzie; bezradność w niemożności dotarcia do końca korytarza; dowolność w byciu martwym. Tak ja rozumiem WF, nie jako grozę horroru, lecz jako traumę, która zostanie ze mną na długo.”
– Agata Poważyńska

Wyniki konkursu i podsumowanie możecie zobaczyć tu link,
a nagrodzone prace tu:
1. Edward Pitowski
2. Mika Modrzyńska (kam_mod)
3. Szyszkowy Dziadek
4. Jualari
5. Random robot:
6. Krzysztof Matkowski (funthesystem)

Skip to content